Wiadomo, że reklamy mają zachęcić nas klientów do kupowania wyrobów złych, fatalnych, i jeszcze gorszych. Czy dobry produkt potrzebuje reklamy ? Czy może powinna wystarczyć informacja, że wyprodukowaliśmy coś nowego i lepszego ? Fakt, iż żeby się wypromować w zalewie przytłaczających nas zewsząd różnych produktów musimy dotrzeć do potencjalnego klienta
Niestety producenci reklam traktują nas w większości jako debili, ignorantów lub sami są co najmniej lekko ograniczeni wciskając nam najprymitywniejszy kit.
Przyjrzałem się paru reklamom, które doprowadzają mnie do szewskiej pasji.
Reklama baterii Energizer
Słyszymy, że naszemu aparatowi brakuje zasilani i cóż widzimy pędzi takie coś po wodzie niczym biblijny Chrystus podrzuca nam baterie do analogowego Nikona (stawiam na modele: 801,801s lub Nikon 90, czy też 90x) i słyszymy głos lektora ze na tych bateriach wykonamy o 360 zdjęć więcej w twojej cyfrówce.
Czy ja naprawdę jestem takim kretynem i nie widzę, że reklama okłamuje mnie tak prymitywnie??
Czy żywotność baterii testujemy w analogu a wyniki podajmy dla cyfry ?
Reklama firmy Aegon
Nie mniejszą inteligencją wykazali się twórcy reklam dal firmy „EGON”. Pracownikowi ubranemu w garnitur jak z lumpesku przeszkadza roznośiciel pizzy i cóż słyszymy z ust lektora ??
Egon nie zna się na tworzeniu reklam... a tymczasem to twórcy reklam na nich się nie znają. To oni nie potrafią się zorganizować i „pracownikowi „ i zapewnić odpowiednie warunki do wygłoszenia paru prostych zdań.
A swoja drogą czy lumpeksowaty garnitur przystoi pracownikowi ze świetnie prosperującej firmy ? Skoro jest taki dobry to dlaczego zarabia grosze i nie stać go na coś porządnego? A może ci najlepsi pojechali na zmywak do Anglii ? Może jednak zatrudniony jest drugi czy trzeci garnitur.
Getin Bank
Reklamy promujące ten bank to już szczyt obłudy i głupoty. Jakieś 3 miesiące temu słyszymy, że najlepsza lokata jest w Getin Banku. Nie wnikam jakie kruczki zawiera ta lokata bo po tym co słyszę z ust zdewaluowanego już reklamami Piotra Fronczewskiego, reklamującego mydło i powidło że może być jeszcze lepsza świadczy o tym, że 3 miesiące temu Bank mnie okłamywał. A już szczytem głupty jest pytanie się o jakoś usług śliniącego się ohydnego psa Fąfla